niedziela, 7 września 2014


Lepiej późno niż wcale... Dziś przybywam do Was z kolejnym projektem denko, przepraszam że tak późno, ale... jak nie problem z Internetem to miałam inny, mianowicie popsute wejście w komputerze na karty SD. Wczoraj udało mi się zdobyć przejściówkę i oto jestem. Przez ten czas kiedy mnie tu nie było, tyle się nazbierało. Mam Wam tyle do napisania! Dziś nadrabiam zaległości na Waszych blogach do upadłego. Trzymajcie za mnie kciuki! 



Zdenkowani:

1. Deo natura spray C-thru (Emerald Shine)
2. Farba do włosów bez amoniaku Joanna, Naturia (Jesienny Kasztan)
3. Maski do włosów L’biotica Biovax (saszetki)
4. Deo Spray Isana (Exotic)
5. Mokre chusteczki (różne firmy)
6. Krem do twarzy Ziaja (Masło Kakaowe)
7. Olejek orientalny Marion regeneracja włosów
8. Szampon Isana nawilżający do włosów suchych i zniszczonych
9. Odżywka Gliss Kur Ultimate Repair
10. Balsam do ciała Soraya 3 in 1 So Pretty (Chocolate Kiss)
11. Peeling gruboziarnisty do twarzy Perfecta
12. Peeling do ciała Bielenda (Arbuz – gładkość + nawilżenie)
13. Szampon Gliss Kur Ultimate Volume

1. Deo natural spray C-thru (Emerald Shine)


Podobnie jak jego brat Lovely Garden ma przecudowny zapach (moim zdaniem kwiatowy, ale bardzo trudno mi go określić) ale i również dwie znaczące wady: jest mało wydajny oraz woń, która krótko utrzymuje się na skórze. Cena tego produktu jest dosyć niska (ok. 20 zł 75ml) więc mimo mankamentów będę do niego powracać z uśmiechem na twarzy. ;)
Ocena: 7,5/10

2. Farba do włosów bez amoniaku Joanna, Naturia (Jesienny Kasztan)


Za ten produkt zapłaciłam niecałe 6 zł. Czy się opłacało? Od wielu lat włosy farbowałam tylko i wyłącznie w salonach fryzjerskich... z czasem zaczęło denerwować mnie to, iż tak dużo to kosztuje. Jakiś czas temu postanowiłam przerzucić się na domową koloryzację. 
Do tych planów skusiłam się na farbę z Joanny. Na moje długie i gęste włosy 2 opakowania starczyły na styk. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki osiągnęłam. Farbę łatwo się rozprowadza na włosach i wystarczy naprawdę chwilka, by móc cieszyć się lśniącym, nowym kolorkiem. Najbardziej obawiałam się, że odcień na zdjęciu może różnić się od tego znajdującego się na włosach... tak jednak się nie stało, uzyskałam to co chciałam mianowicie kolor z obrazka. (tu możecie zobaczyć efekt farbowania moich włosków). Farbę z czystym sumieniem mogę polecić. Tania, a dobra!
Ocena: 9/10

3. Maski do włosów L’biotica Biovax (saszetki)


Użyłam tylko 3 razy więc nie mogę w pełni zrecenzować produktów, ale z chęcią przedstawię Wam moje pierwsze wrażenie ;) Zatem… osobiście dużo lepiej wspominam saszetkę zawierającą w sobie proteiny mleczne, co nie zmienia faktu, że jej fioletowa siostra również jest ciekawym produktem. Włoski po zastosowaniu specyfików i odczekaniu 20 minut były miękkie i ­­wygładzone. Po umyciu nie miałam problemu z rozczesaniem ich. Z chęcią kupię sobie pełnowartościowy produkt gdy tylko zużyję moje wszystkie zapasy. Cena: ok. 3 zł 30 ml.
Ocena: 8/10

4. Deo Spray Isana (Exotic)


Tani, pięknie owocowo pachnący produkt, do którego wracam bardzo często. Nie zapewni nam świetnego efektu „suchych pach”, ale zniweluje brzydką woń. Doskonały dla osób, które nie mają zbyt dużego problemu z poceniem się. Nie podrażnia (nawet tuż po goleniu) i nie brudzi. Mój ulubieniec, polecam! ;) Cena ok. 3 zł 150 ml.
Ocena: 8,5/10

5. Mokre chusteczki (różne firmy)


Nie mam pojęcia jak to się stało, że zużyłam ich w tym miesiącu tak dużo… Zdecydowanie moimi ulubieńcami stały się chusteczki Linteo Baby zakupione w sklepie Carrefour. Kosztują one niecałe 4 zł (72 sztuki). Mocno nawilżone i delikatnie pachnące doskonale radzą sobie nawet z makijażem. Zanim stały się moimi faworytami bardzo lubiłam Biedronkowskie Dada, nieco słabiej nawilżone ale również godne polecenia. Fitti (bardzo podobne do powyżej wspomnianych) zostały zakupione w trójpaku, również w Biedronce. Cena za jedną paczkę (72 sztuki) była dość niska, prawdopodobnie 3,33 zł. W TESCO kupiłam najlepiej pachnące, z wyżej wymienionych (Fresh) chusteczki Gaga. Cena również była niska, bo ok. 4 zł, ale jednak był jeden minus 64 sztuki, a nie 72. Mimo wszystko z chęcią jeszcze raz je kupię. A teraz czas na najgorsze i jednocześnie najdroższe. Huggies pure (64 sztuki ok. 6-7 zł bez promocji) to dla mnie totalny niewypał.. nie dość, że zapach nie przypadł mi do gustu, to jeszcze ten totalny brak nawilżenia. Zdecydowanie nie polecam ;(

6. Krem do twarzy Ziaja (Masło Kakaowe)


Ten delikatnie pachnący czekoladą kremik bardzo lubię nie tylko za niską cenę. Mam bardzo suchą cerę więc nałożony w dużej ilości na noc sprawdza się u mnie perfekcyjnie. Myślę, że wiele osób nie byłoby zadowolonych z działania tego tłustego kremu, jednak ja jestem zdecydowania na tak. Regularnie stosowany faktycznie poprawia koloryt skóry, tak jak to obiecuje nam producent. Dopóki całkowicie się nie wchłonie nie nadaje się pod makijaż, to jedyna wada jaką zauważyłam. Cena ok. 5 zł.
Ocena: 8/10
           
7. Olejek orientalny Marion regeneracja włosów

8. Szampon Isana nawilżający do włosów suchych i zniszczonych

9. Odżywka Gliss Kur Ultimate Repair

10. Balsam do ciała Soraya 3 in 1 So Pretty (Chocolate Kiss)
Recenzję tego produktu możecie znaleźć tutaj ;)

11. Peeling gruboziarnisty do twarzy Perfecta

12. Peeling do ciała Bielenda (Arbuz – gładkość + nawilżenie)

13. Szampon Gliss Kur Ultimate Volume
Recenzję tego produktu możecie znaleźć tutaj ;)

A jak tam u Was z projektem denko w tym miesiącu? ;)

32 komentarze:

  1. Ja również lubię ten dezodorant Isany ;) Tani i dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie miałam, ale chętnie wypróbowałabym C-thru.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo udało ci się zużyć ;) Muszę wypróbować ten dezodorant Isany .

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne denko :) Żałuję, że nie mogę używać tego kremiku z Ziaji (cera mieszana) bo pewnie pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten dezodorant muszę niuchnąć i jak coś to kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię zapachy C-T
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazwyczaj używałam antyperspirantów w kulce, ale jak pokończę zapasy, to skuszę się na ten z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję zużyć :) lubię zapachy c-thru i właśnie moimi ulubionymi są ten zielony i Pearl Garden ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. spore denko,ja nie lubię tego kremu kakaowego jest dla mnie zbyt ciężki

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam odżywkę Gliss Kura tą czarną, ale w sprayu :) Była całkiem nie zła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię to masło kakaowe z Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam farbę z Joanny w odcieniu blond i w ogóle nic nie pokryła a ziaję masło kakaowe uwielbiam oraz dezodorant z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maski z Biowaxu używałam, ale nie podbiły mojego serca:(

    OdpowiedzUsuń
  14. przeczytałam z ciekawością recenzje Gliss Kur , odżywka była by dla mnie ok gdyż przekonuje się znowu do silikonów w pielęgnacji włosów , natomiast Szampon to nie mój typ ze względu na tym moich problemów ze skórą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli bym mogła coś doradzić w sprawie bloga to proszę wyłącz muzykę , Twoja strona dłużej się przez to ładuje, nie wiem czy tylko u mnie tak jest ale to może zniechęcać potencjalnych czytelników a tak naprawdę nic nie wnosi do tematu

      Usuń
    2. Dzięki za radę ! ;) Wyłączę ;)

      Usuń
  15. Spore denko :) Też lubię ten krem Ziaji z masłem kakaowym, choć nie używam go do twarzy, ponieważ by mnie zapchał, ale na pozostałych częściach ciała spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi kremik Ziaji przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe rzeczy :) Niestety niczego nie miałam :( Ale miałam żel z tej serii Ziajowej i super pachniał :D

    OdpowiedzUsuń
  18. congratulations dear . say do you want to follow each other? =) just let me know dear I'll definitely follow back hugs http://anotsosecretlife2011.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję zużyć :) Niestety nic nie miałam okazji jeszcze poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej, niczego nie miałam. :< ale tyle zużyłaś! gratulacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam maseczkę Ziaji z tej kakaowej serii.... bardzo ją lubię!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam zapach tego egzotycznego dezodorantu z Isany- kojarzy mi się z wakacjami : )
    Strasznie ubolewam że odżywka z olejek babassu została wycofana bo ją uwielbiałam :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ten krem do twarzy z Ziaji!

    OdpowiedzUsuń
  24. c-thru naprawdę super zapach, uwielbiam je ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio zaczęłam więcej uwagi poświęcać pielęgnacji włosów, dlatego najbardziej zainteresował mnie olejek orientalny, tym bardziej że różne oleje i olejki zaczęłam sprawdzać ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie te maski z biovaxa się totalnie nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubiłam ten dezodorant Isana, ale tylko za zapach, chronił słabo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super denko, wiele produktów używam ;)

    Pozdrawiam
    http://violettdesigns.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo tego masz :) u mnie nie zasze idzie tak dobre :) serdecznie zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń