środa, 24 września 2014



Witajcie!

Właśnie się obudziłam, patrzę przez okno i widzę słońce! Genialny widok ;D Może jest cień szansy, że zawita w Polce jeszcze lato? No cóż... nadzieja matką głupich. Ostatnio uzależniłam się od pewnego serialu, mowa o „The walking dead”. Nim zostałam pochłonięta przez sidła „zimnych” myślałam, że jest on totalnym niewypałem... myliłam się. Póki mam ostatnie dni wolnego staram się nadrobić wszystkie sezony, by być na bieżąco. Obecnie kończę 3 no ale przecież to nie o tym będzie dzisiejszy post ;D Aktualna włosowa pielęgnacja? To coś co już dawno powinno znaleźć się na moim blogu. Jak to się mówi „lepiej późno niż wcale”. Zapraszam!

Mycie


Do mycia włosów używam najczęściej szamponów oczyszczających, nie zawierających w sobie SLS-ów. Mój ulubieniec fioletowy Gliss Kur spełniający te zasady niestety się skończył i nie widnieje na zdjęciu. Zamiast niego możecie zauważyć dwa kolejne lubiane przeze mnie produkty: Batiste, o którym chyba słyszał każdy oraz szampon Gliss Kur Oil Nutritive. Suchego szamponu nie używam zbyt często, ale mimo wszystko jestem z nim bardzo związana. To mój wybawca! Zawierający w sobie 7 olejów naprawczych specyfik, podobnie jak jego bezsilikonowy brat również spisuje się na medal, pozostawiając nasze włoski mięciutkie i dobrze oczyszczone.

Odżywianie


Aktualnie do tych celów posiadam w domu 3 produkty, z których tylko jeden skradł moje serce... mowa o czekoladowej masce do włosów Kallos, o której więcej możecie przeczytać tutaj. Odżywka Ultimate Volume to jak dla mnie bubel wszech czasów. Bez sylikonów, a obciąża niemiłosiernie! Jestem na nie, wielkie nie! Dziwne jest to, że z tej samej serii szampon stał się moim numerem jeden, a tego produktu po prostu nie znoszę. Nawiasem mówiąc nie używam jej do odżywiania, lecz no zmywania olejów, w tym sprawdza się lepiej.
Jej siostra Total Repair również mnie nie zauroczyła, ale jestem w stanie stosować ją do wyznaczonych zamiarów.

Olejowanie


Włosy olejuję dwa razy w tygodniu. Wybrany przeze mnie produkt nakładam wieczorem na suche włosy, po czym z czepkiem na głowie idę spać. Rano zmywam specyfik i voilà! Dzięki temu zabiegowi moje włoski są odżywione, lśniące i miękkie. Polecam każdemu!

Zabezpieczanie


Po każdym myciu włosów warto zabezpieczyć końcówki sporą dawką sylikonów. Do tego zadania świetnie spisuje się pięknie, owocowo pachnące serum z Garniera. Nie scali nam zniszczonych włosów tak jak to obiecuje producent, ale bardzo dobrze zabezpieczy zdrowe kosmyki przed rozdwojeniem. A na słoneczne dni Rossmannowski Sun Ozon!

A na koniec....


Włosy rozczesuję dwiema świetnymi szczotkami: TT oraz jej Biedronkowską podróbką. Zdarza się, że przed większym wyjściem spryskuję kłaczki nabłyszczającym sprayem, o którym więcej napiszę już niebawem. Należy pamiętaj by zawsze na noc spiąć włosy... do tego celu używam kolejnej podróbki gumki do włosów, która jest dość dobra ale oryginału nie kupię ;D No i na koniec... Średnio raz na miesiąc lub dwa porządnie obcinam końcówki, ale nożyczki do włosów znajdują się w mojej torebce zawsze i gdy tylko zauważam rozdwojonego kłaczka to idą w ruch! 

To by było na tyle o aktualnym pielęgnowaniu moich włosów. Trzymajcie się!
Do napisania ;)


30 komentarzy:

  1. Ta maska z Kallosa i TT byłyby u mnie mile widziane, nawet bardzo. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przedstawionych kosmetyków mam szampon Batiste, ale ten tropikalny nie przypadł mi do gustu pod względem zapachu, ale działanie ma ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbować szampony z Gliss Kura :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować w końcu tego suchego szamponu Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No ciekawe jak to działa , wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  6. mialam to serum z garniera i btlo w porządku. musze wypróbować tą czekoladową maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio przekonałam sie do suchych szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo ciekawych produktów :) Muszę w końcu wypróbować olej kokosowy. Bardzo lubię TT, nie umiem już żyć bez tej szczotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo nie wiedziałam, że jest taki Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię odżywki Gliss Kur, ale tych nie miałam okazji używać. Batiste jest moim ulubieńcem. Tak samo jak maska czekoladowa Kallos :) Mam taką samą TT.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta czekoladowa maska mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh ile produktów Gliss Kur, a moim włosom ta marka kompletnie nie pasuje. Wolę Nivea long :D
    Batiste również używam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoim włosom chyba niewiele trzeba bo są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w końcu kupiłam sobie maskę Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że Gliss Kur ma jakąś bezsilikonową wersję. Też lubię tą wersję Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  16. Maskę z chęcią bym wypróbowała, kusi mnie też TT :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem okropną gadżeciarą dlatego w szczotce się zakochałam!
    Produkty Gliss Kur kiedyś używałam i bardzo je polubiłam. =)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem okropną gadżeciarą dlatego w szczotce się zakochałam!
    Produkty Gliss Kur kiedyś używałam i bardzo je polubiłam. =)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szampon z Gliss Kur używam raz na dwa tygodnie gdzieś dla mocniejszego oczyszczenia. Kiedyś używałam go codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam podróbki Invisi. ;] A gdzie kupowałaś nożyczki?

    OdpowiedzUsuń
  21. Spray nabłyszczający mnie zaciekawił, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę kiedyś spróbować olejowania włosów 😊tez sporo różności używam do pielęgnacji włosów,ale wlaśnie olejowania nigdy nie robilam

    OdpowiedzUsuń
  23. Spora ta Twoja pielęgnacja. Lubię gadżety do włosów.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuje się skuszona tą czekoladową maską do włosów .

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na włosy stosuję sobie ostatnio olej kokosowy i włosy jak nie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo podoba mi się Twój blog, będę zaglądała tutaj częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam czekoladową maskę i szczotkę TT i jestem z nich bardzo zadowolona:)

    przy okazji zapraszam do siebie,także do obserwacji:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ostatnio bardzo poważne zastanawiam się nad zakupem odżywki Kallos..mam szampon jaśminowy z tej serii i poza zapachem to nie ma w nic ciekawego ale nie zrażam się do marki i mam ochotę na tę czekoladową odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń