środa, 14 stycznia 2015



Witajcie kochani, mam dziś dla Was post na temat pielęgnacji włosów :D Pewnie część z Was doskonale zna rady, o których napiszę... jednak jestem pewna, że znajdzie się również grono osób, które nie ma o nich bladego pojęcia. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z włosomaniactwem lub chcesz poprawić kondycję swoich "kłaczków" to zachęcam do przeczytania... a nóż, widelec może Ci się spodoba. ;)

I teraz pytanie... od czego tu zacząć? :D A więc od początku....

1. Dowiedz się jaką porowatość posiadają Twoje włosy.
To chyba podstawa... często jednak trudno jest określić jaki posiada się rodzaj włosów, czy są one wysokoporowate, niskoporowate, a może średnioporowate? Jeśli te pojęcia są dla Ciebie obce to zachęcam do dalszego czytania posta. Co prawda nie jest on o porowatości włosów, ale w skrócie spróbuję Wam wymienić najważniejsze cechy, które możliwe, że ułatwią Wam całą tą "filozofię" :D
Tak więc...


Włosy wysokoporowate:

Masz kręcone włosy, które lubią się rozdwajać? To bardzo prawdopodobne, że właśnie taki typ posiadasz, ale to nie jest regułą. Często są to "kłaczki" zniszczone, suche, nieprzyjemne w dotyku (chropowate), ale za to szybko wysychające. Wysokoporowatość charakteryzuje się również tym, iż nie ma z nimi problemu podczas farbowania, a modelowanie jest im również niestraszne. Szybko wchłaniają różnego rodzaju substancje.

Włosy niskoporowate:
To zupełne przeciwieństwo wyżej opisanego rodzaju włosa. Często posiadaczami są osoby z prostymi włosami, których za nic w świecie nie da się ułożyć. Chcesz zrobić kok, a włosy i tak wrócą do swojej ulubionej pozycji, za każdym razem, gdy podejmujesz próbę gumka lub inne akcesoria Ci się wyślizgują z upięć? Cechy charakterystyczne to: zdrowe, gładkie, lśniące, trudne do wysuszenia (nawet suszarką) włosy.

Włosy średnioporowate:
Czyli najprościej mówiąc włosy mieszane. Ten rodzaj "kłaczków" jest najbardziej powszechny. Posiadasz proste włosy, które łatwo się łamią, a końcówki ciągle są rozdwojone? A może masz kręcone, których za nic w świecie nie da się ułożyć? Jeśli tak to już wiesz jaki typ posiadasz.

Proste, prawda? :) Ale przejdźmy dalej, bo chyba za bardzo się rozpisałam :D

2. Dbaj o nie, nie tylko z zewnątrz!
Żeby "kłaczki" mogły wyrosnąć zdrowe potrzebują do tego witamin. Odżywiaj się zdrowo, jedz dużo owoców i warzyw, a z pewnością będziesz cieszyć się pięknymi włosami, których zazdrościć Ci będzie każdy :D Warto jednak swoją dietę wzbogacić. Tran, witamina A+E, drożdże, siemię lniane oraz inne cudowności sprawią, że będą rosły jak szalone!

3. Olejować każdy może, nic nie stoi na Twej drodze!

Bez względu na porowatość włosów ta technika sprawdzi się u każdego. Twoim zadaniem jest dobrać odpowiedni olej, który pokochają Twoje włoski. Pamiętajcie, aby były tłoczone na zimno (tylko takie nie tracą swoich właściwości) A tu zachęcam do przeczytania ciekawego posta, pewnej blogerki. Z pewnością pomoże Wam on w wyborze odpowiedniego produktu (klik). Istnieje wiele technik tejże metody. Możesz olejować na mokre lub suche włosy, na 2 godziny lub na całą noc. Osobiście preferuję nakładać takie dobroci przed spaniem, na suche włosy.

4. Mycie włosów
Moim zdaniem szampon ma dobrze oczyścić nasze włoski i przygotować je na dalszą pielęgnację. U każdego z nas inaczej sprawdzi się dany produkt, dlatego warto podchodzić do tej kwestii indywidualnie. Przejdźmy do mycia... Do mycia, a nie do szorowania! Warto to zapamiętać... Nie nakładaj szamponu na całą długość, przetłuszcza się tylko skalp głowy, a nie cały włos więc myj tylko to co brudne, w przeciwnym razie zamiast pięknych włosów za jakiś czas zyskasz szopę. :D Nie martw się... to co spłynie po nich podczas spłukiwania wystarczy, by oczyścić je ze zbędnych zanieczyszczeń.

5. Dobierz odpowiednią maskę, odżywkę, serum itp.

Warto znaleźć produkt idealny, ale prawda jest taka, że i tak ciągle szuka się nowego myśląc, iż to właśnie ten będzie numerem jeden! Trudno wypisać dobre produkty, coś co sprawdzi się u mnie, niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie, ale jeśli miałabym wybierać to gorąco polecam czekoladową maskę z firmy Kallos (rezenzja, klik).

6. Pamiętaj, że włosy szybko się przyzwyczajają!
Kupujesz sobie odżywkę, używasz jej pierwszy raz i mówisz rewelacja. Sytuacja powtarza się za drugim, trzecim i czwartym razem. Przychodzi czas na piąte podejście, nagle się załamujesz i mówisz beznadzieja. To nic dziwnego... Włosy mają to do siebie, że lubią się przyzwyczajać do produktów, dlatego warto mieć na swojej półce kilka ulubionych specyfików i używać ich na zmianę. Dzięki temu za każdym razem będziesz zadowolona z użycia konkretnego produktu.

7. Łatwiej zapobiegać, niż leczyć!
To bardzo ważny punkt i należy go sobie jak najszybciej wbić do głowy. Przykładem mogą być rozdwojone końcówki... Ciągle narzekasz, że Ci się rozdwajają? To nic nie da, zetnij je i rozpocznij intensywną pielęgnację. Ważne jest, by zabezpieczać nasze włosy. Kup odżywkę, maskę, serum na końcówki i używaj regularnie!

8. Suszenie, akcesoria i inne takie...
Wiatr, suszarka, zima, słońce, wilgoć.... Nasze włosy tego nienawidzą! Jeśli już musisz suszyć włosy suszarką to rób to rozsądnie. Użyj do tego chłodnego nawiewu oraz zainwestuj w produkt przeznaczony do ochrony przed wysoką temperaturą. Nie wychodź na podwórko, w chłodne dni w niewysuszonych lub niedosuszonych włosach! To najgorsze co moglibyśmy zrobić. Pamiętaj o spinaniu "kłaczków" na noc, najlepiej w kok, warkocz itp. Kupuj gumki tylko bez "sreberek" (wyrywają, niszczą, strzępią, o nie!), według mnie najlepsze są frotowe :D! A może warto również sprawić sobie dobrą szczotkę? O TT już chyba każdy słyszał ;)

9. Nie poddawaj się, bądź cierpliwa!
Jeśli oczekujesz, że efekt WOW uzyskasz po pierwszym olejowaniu lub nałożeniu maski, to możesz się z tym pożegnać. Włosy potrzebują długiego czasu oraz regularnej, intensywnej pielęgnacji, by móc zauważyć jakiekolwiek efekty "odnowy". Grunt to być cierpliwym! ;)

Coś czuję, że zapomniałam uwzględnić czegoś, o czym  miałam pamiętać... mówi się trudno, musicie mi wybaczyć ;D
Tymczasem zapraszam Was na rozdanie! 

16 komentarzy:

  1. Ja mam wysokoporowate a suszarki nie uznaje ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba już wiem jakie mam :D Mam niskoporowate ale w sumie suszarka daje sobie z nimi radę. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpliwość jest chyba w tym wszystkim najtrudniejsza. Początkujące dziewczyny nastawiają się na zmianę trybu życia i pielęgnacji, a nie widząc efektów.. często rezygnują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś nie przykładałam większej wagi do pielęgnacji włosów. Teraz staram się je pięlęgnować na wielu frontach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post :) Ja także jestem za tym, aby podcinać zniszczone włosy, a nie "hodować" je na siłę. Pozdrawiam :).

    coockiness-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje są średnioporowate w kierunku wysokoporowatych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam chyba niskoporowate, suszarki praktycznie nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam średnio w kierunku wysokoporwowatych :)


    kiedyś miałam bardzo zniszone włosy i mimo świadomej pielęgnacji na pozytywne efekty musiałam czekać ok 2 lat, czyli do momentu pozbycia się farbowanych włosów :(dlatego moim zdaniem cierpliwość to 50 procent sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. praktyczne rady, fajnie że zebrałaś je w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim ulubieńcem jest maska Kallosa - keratin ;)
    Co do mycia włosów zawsze myłam całość, wypróbuję Twoją metodę ;)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna mam ochotę ją wypróbować :)

      Usuń
  11. No to nareszcie się dowiedziałam, jakiej porowatości są moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem posiadaczką włosów cienkich i średnioporowatych, były wysokoporowate :) Staram się zapuścić je żeby były jak najdłuższe i najpiękniejsze. A olejowanie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaję mi się, że mam włosy wysokoporowate ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chyba mam jednak srednioporowate, uff w koncu juz wiem o co kaman ;) moje sa proste ( bo nie cieniowane) nie da sie ich za nic w swiecie ulozyc w wymyslne fryzury, loki koki.. ale niestety o blask musze walczyc ostro, bo sie rozdwajajaa i lamia na koncach ;)

    OdpowiedzUsuń