sobota, 7 marca 2015

Denko luty i nowa blogowa współpraca.



Witajcie!
 Dzisiaj mam dla Was kolejny projekt denko, tym razem z lutego, a jak wiecie miesiąc ten był krótszy niż pozostałe, dlatego też jest takie malutkie. :D W tej notce będziecie mogli również przeczytać o mojej kolejnej rozpoczętej współpracy, no ale to zaraz.... :D 
Dzisiaj, z Darią wybieramy się w pewne miejsce... jesteście ciekawi gdzie? Czekajcie na post, pewnie pojawi się niebawem! Postaram się zrobić jak najwięcej zdjęć ( jeśli światło mi na to pozwoli, bo jak wiecie mam popsutą lampę w lustrzance :( ). 

A więc przejdźmy do zdenkowanych.... 


Zdenkowani:

1. Balsam-maska (łopianowa), Elfa Pharm
2. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu, Ziaja
3. Tonik łagodzący, cera wrażliwa, Nivea
4. Żel pod prysznic (jeżyna), Finale
5. Nawilżający peeling enzymatyczny, AA
6. Lawendowa kuracja, złuszczający peeling i regenerująca maseczka do stóp, Evree
7. Perfecta SOS, złuszczający peeling i zmiękczająca maska-kompres do stóp
8. Perfecta, zabieg zmiękczający, wulkaniczny peeling i maska-serum do stóp
9. Garnier, płyn micelarny 3w1, skóra wrażliwa
10. Chusteczki nawilżane dla niemowląt

1.Balsam-maska (łopianowa), Elfa Pharm

Cudowna! Kupiłam ją przez przypadek i trafiła na listę moich włosowych ulubieńców. Z początku nie spodziewałam się „fajerwerków”, ale już po pierwszym użyciu wiedziałam, że bardzo się z nią polubię. Produkt znajduje się w stojącej na zakrętce tubce, który bez problemu się wyciska. Dzięki tej masce pozbyłam się całkowicie łupieżu. Co prawda nigdy nie miałam z nim jakiegoś większego problemu, ale dało się zauważyć niewielkie ilości białego „śniegu” na moim skalpie. :D Zapach może nie wszystkim przypaść do gustu, ale u mnie sprawdził się w 100%. Dosyć intensywny, utrzymujący się na włosach, miętowo-łopianowy. Dzięki niemu czułam, że moje „kłaczki” przez całą dobę są świeże. ;) Idealnie dociążała, ale jednocześnie nie powodowała szybszego przetłuszczania się włosków. Osoby, które nie mają dużo czasu na pielęgnację będę na pewno zadowolone, bo balsam ten trzyma się zaledwie 2 minuty, ponieważ w innym przypadku mogłaby narobić wiele szkód. Konsystencja jest balsamowa, nie za gęsta, ale też nie za rzadka… No i na sam koniec wydajność. I tu mam mieszane uczucia. Raz uważałam, że należy do produktów wydajnych, innym razem wręcz przeciwnie. Polecam każdemu! Cena: ok. 12 zł, 200ml.
Ocena: 9,5/10

2. Dwufazowy płyn do demakijażu 
oczu, Ziaja

Kolejny świetny produkt, do którego będę wracać bardzo często! Jak wiecie micel z Garniera jest dla mojej skóry wybawieniem i bardzo go lubię, ale znalazłam w nim jedną wadę… mianowicie ciężko zmywa tusze wodoodporne, które często u mnie gościły podczas deszczowych dni. Musiałam więc coś znaleźć, by moje oczy nie były czerwone i zbytnio podrażnione. W czasie poszukiwań przypomniałam sobie o dwufazowym płynie z Ziaji. Kiedyś go namiętnie używałam, ale nie skupiałam się na wyławianiu wad czy tam zalet. Wiedziałam, że dobrze radził sobie z tuszami, tylko tyle świtało mi w pamięci. Tym o to sposobem trafił do mojego koszyka. Kosmetyk radzi sobie z każdym wodoodpornym tuszem, jest naprawdę świetny! Znajduje się w małym, plastikowym opakowaniu więc na wyjazd będzie jak znalazł. Nie wysusza, nie podrażnia, jest wydajny i tani. Po użyciu, pozostawia po sobie tłustawą warstwę, którą łatwo zmyć… ja jednak tego nie robię, ponieważ zapewnia mojej wrażliwej skórze ukojenie. Cena: ok. 6 zł, 120 ml.
Ocena: 10/10

3. Tonik łagodzący, 
cera wrażliwa, Nivea

Trochę na tak, trochę na nie! Sama nie wiem co mam sądzić o tym toniku. Świetnie się u mnie sprawdził. Sprawiał, że cera nie była ściągnięta, domywał resztki makijażu, ślicznie pachniał, łatwo się go nakładało, nie podrażniał, nie piekł w oczy. Jednym słowem cud, miód i malinki… ale? No właśnie! Ma on znaczące „ale”! Bardzo, ale to bardzo niewydajny… stosowany rano i wieczorem starczy na maksymalnie 2 tygodnie. Nie wiem czy kiedyś do niego wrócę, mimo że dobrze sprawdził się na mojej skórze. Ok. 13 zł to jak dla mnie za dużo na dwu tygodniową przyjemność. A może po prostu ja za dużo go wylewałam na wacik? Miałyście, jak u Was było z tą wydajnością? Cena: ok 13 zł, 300ml.
Ocena: 7/10
 


4. Żel pod prysznic 
(jeżyna), Finale

Pięknie pachnący żel, za „grosze”. Mył, ale trzeba było go dać troszkę więcej na dłonie. Szczerze mówiąc nie wiem co o nim napisać.. Moim zdaniem żel ma myć, ładnie pachnieć, nie wysuszać i mało kosztować. Wszystkie podpunkty spełnił, ale był dość rzadki, wolę Isanę. Za taką cenę na pewno będę do niego wracać. Ps. łatwo się go wyciskało, a opakowanie nie należy do najgorszych. :D Cena: ok. 3 zł.
Ocena: 7/10


 


5. Nawilżający peeling enzymatyczny, AA

Szału nie ma, „x” nie wyrywa… Mimo, że mam cerę bardzo suchą, lubiącą się łuszczyć preferują zwykłe peelingi. Enzymatyczne w ogóle na mnie nie działają… Trochę popieką w twarz, minimalnie nawilżą, ale z martwym naskórkiem poradzić sobie nie potrafią. Może akurat na takie trafiłam i gdzieś czeka na mnie ten jedyny? Pożyjemy, zobaczymy… Pachnie delikatnie, ale kosmetycznie, jest gęsty i dosyć wydajny (starczył na 4-5 razy). Póki co wracam do mojej gruboziarnistej Perfecty. :D Cena: ok. 4 zł, 10ml.
Ocena: 4,5/10

6. Lawendowa kuracja, złuszczający peeling i regenerująca maseczka do stóp, Evree

Zabieg świetnie się u mnie sprawdził! Peeling jest gruboziarnisty, ale o kremowej konsystencji, troszkę jest go mało więc trzeba oszczędzać. Druga część zabiegu ma konsystencję maski, która jest bardziej wydajna od poprzednika. Ach i ten lawendowy zapach! Wchłania się po około 15 minutach. Całość dobrze nawilża, odpręża stopy i sprawia, że są gładkie i mięciutkie. Myślę, że używany regularnie sprawiłby, że nasze pięty wyglądałyby jak pupcia niemowlęcia. :D Będę do niego wracać! Cena: 3 zł jeden zabieg.
Ocena: 8/10

7. Perfecta SOS, złuszczający peeling i zmiękczająca maska-kompres do stóp

Zarówno peeling jak i maska jest bardzo niewydajny… Jeden zabieg idealnie starczyłby na jedną stopę. Kompres jest w formie gęstego kremu, który potrzebuje minimum 15 minut na wchłonięcie, zaś peeling to drobno zmielony pumeks? Nie, nie, nie… Na moje stopy był zdecydowanie za słaby. Wyżej opisany zabieg sprawdził się u mnie 100 razy lepiej. Ładnie, delikatnie pachniał… ale nawet za te parę złoty nie jest wart działania. Trzeba pamiętać, by zastosować go zaraz po gorącej kąpieli stóp, bo w innym przypadku nie zedrze w żadnym stopniu martwego naskórka. Cena: ok. 3 zł jeden zabieg ( właściwie to pół zabiegu, na jedną stopę).
Ocena: 4,5/10

8. Perfecta, zabieg zmiękczający, wulkaniczny peeling i maska-serum do stóp

9. Garnier, płyn micelarny 3w1, skóra wrażliwa

10. Chusteczki nawilżane dla niemowląt


A teraz trochę o nowej współpracy... 


Znacie KarolajnBy? Jeśli nie, to warto żebyście ją poznały. ;) Świetna blogerka, o wspaniałym charakterze. No ale nie mogło być inaczej, przecież to moja imienniczka! :D Kilka dni temu postanowiłyśmy nawiązać blogową współpracę. Nasze wspólne posty będą pojawiać się regularnie, co 1,5 miesiąca. Będziemy starały się robić ankiety, organizować akcje i konkursy. Tak naprawdę to wszystko wyjdzie w praniu :D! Trzymajcie kciuki! Baner do bloga Karoliny znajdziecie na samym dole mojego, a wszystkie notki dotyczące naszej współpracy możecie zobaczyć po prawej stronie w baloniku.  

Blog Karoliny: http://karolajnby.blogspot.com/
Strona na facebooku Karoliny: https://www.facebook.com/karolajnby
Instagram Karoliny: https://instagram.com/karolajn_by/

No i na koniec ogłoszenie parafialne! 

Przypominam o trwającym jeszcze (do 21.03) na moim i Darii (Urodomaniaczka) blogu konkursie "Usta w roli głównej". Na naszej poczcie pojawiły się już pierwsze zgłoszenia wraz ze zdjęciami. Zachęcam do wzięcia udziału, nagroda czeka na jedną z Was! Tutaj więcej informacji klik, klik, klik!






Link do naszej pozalogicznej współpracy: http://capelli-sani.blogspot.com/search/label/Poza%20logik%C4%85

Strona na Facebooku Darii: https://www.facebook.com/urodomaniaczka

Do napisania!

18 komentarzy:

  1. mało zdenkowałaś w lutym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( Ale nie chciałam być oszustką i pokazałam szczerze ;D

      Usuń
  2. Powodzenia we współpracy ze mną :P <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten płyn z Ziai i lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w lutym denko też skromne.. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Finale ma bosko pachnący żel morelowy *-* Ale konsystencja wody jest co najmniej irytująca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwufazowiec z Ziaji to mój ulubieniec w dziedzinie demakijażu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na ten płyn z Ziaji :-D powodzenia we współpracy życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten płyn dwufazowy z Ziaji :D teraz testuję L'Oreala, a w kolejce czekają jeszcze dwie dwufazy z Bielendy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam tylko dwufazówkę Ziaji i była przyzwoita.

    OdpowiedzUsuń
  10. Płyn micelarny Garniera bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tą dwufazę z Ziaji i micel z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla jeżynowego zapachu skusiłabym się na ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie płyn dwufazowy się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  14. A mi płynu do demakijażu z Ziaji jakoś nie bardzo podpasowały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie maską z Green Pharmacy, już dawno miałam ochotę na coś z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresował mnie ten jeżynowy żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń