piątek, 17 kwietnia 2015

Olej makadamia! Przyjazny dla ludzi, trujący dla psów? + #OpolBlog






Witajcie kochani! 


Przyszedł czas na kolejny post ;) Wczoraj w Opolu odbyło się spotkanie blogerów (#OpolBlog). Oczywiście, że byłam! Nie mogło być inaczej. :D Żałuję tylko, że nie zrobiłam zdjęć.... no ale pokażę Wam nie moje (Jagody Beck). Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy, które z pewnością wykorzystam na moim blogu. Między innymi na spotkaniu mogłam posłuchać Krzyśka z bloga Więcej Luzu. Znacie? Jeśli nie to zapraszam, bo naprawdę warto <- klik klik klik. Cenne informacje zapisałam sobie w notatniku i teraz tylko potrzebuję czasu, by wszystko "naprawić". 

Jakiś czas temu wspominałam Wam również, iż zaczynam pić drożdże, by moje włoski nabrały kilku centymetrów. Pech chciał, że mój żołądek ostatnio daje mi bardzo po sobie znać. Mimo, że nakupiłam już drożdże i przygotowałam się psychicznie to niestety muszę odwlec w czasie tą "terapię". Ale to nic! Działam na inne sposoby więc mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. 

Ja tu gadu, gadu a olejek makadamia czeka.
Do roboty....

Olej makadamia.
Jakie ma zastosowanie? Komu się go poleca? Jak działa? Czy warto zainwestować?
O tym wszystkim dowiecie się czytając ten post. 

Mający wiele zastosowań olej makadamia jest bogaty w witaminy A, B i E. Można używać go na wiele sposobów, ale znacznie częściej stosowany jest do użytku zewnętrznego niż wewnętrznego.
Przeczytałam, że dobrze radzi sobie z rozstępami i cellulitem, iż leczy drobne skaleczenia i blizny, ujędrnia, nadaje się do wszystkich rodzajów cery (ale zwłaszcza suchej), pomaga w łagodzeniu skutków po długim opalaniu się oraz ze względu na swoje bogactwo witaminowe idealnie nadaje się do masażu ciała. Ja jednak podczas testowania tego cudeńka skupiłam się na twarzy i włosach.

Produkt znajduje się w szklanej, ciemnej butelce o pojemności 50 ml, którą należy chronić przed słońcem. Pachnie bardzo, ale to bardzo delikatnie. Naprawdę trzeba się wysilić żeby cokolwiek wyczuć. ;D Kolor? Żółtawy.
Twarz

Używałam go na różne sposoby. Począwszy od nakładania go w czystej postaci, aż do łączenia tego cudeńka z peelingami, kremami... Kiedy sprawdzał się najlepiej? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Moja skóra i włosy rzadko kiedy nie akceptują jakiegoś oleju. Jeden lubią bardziej, inny mniej. Olej makadamia z pewnością należy do tej pierwszej grupy. No ale nie odpowiedziałam na pytanie.... Podczas stosowania go na twarz najbardziej polubiłam metodę "czysty olej na oczyszczoną twarz" oczywiście na noc, oraz w połączeniu z peelingiem (z rana). I właśnie na tych dwóch metodach się skupię. 

Stosowany na noc sprawdza się świetnie! Nawilża, ujędrnia i usuwa drobne zaczerwienienia i krostki. 
Po przebudzeniu cera jest jak nowa! Zauważyłam również coś dziwnego. Jestem w trakcie testowania tranu i rybek keratynowych z firmy Gal, piję regularnie len i do tego wszystkiego wcieram bogactwa olejku makadamia. Myślę, że całe to połączenie stworzyło mieszankę wybuchową, dzięki której moje rzęsy i brwi rosną jak szalone! Chwała za to! :D

Ale co z tym peelingiem? No właśnie... Co? Otóż już Wam mówię skąd powstał taki pomysł...
Pewnego dnia stwierdziłam, że fajnie byłoby stosować olejek również na dzień. Mimo, że specyfik szybko się wchłania nie nadaje się do użycia zamiast kremu, pod makijaż (w końcu to olej :D). Tego słonecznego dnia również pragnęłam, by moje cera wyglądała olśniewająco i postanowiłam zrobić peeling. Tak się złożyło, że buteleczka z olejkiem makadamia leżała zaraz obok zdzieraka. No i nagle olśnienie! Peeling i około 10-15 kropelek olejku nałożyłam na twarz, którą masowałam kolistymi ruchami. Po zmyciu byłam zachwycona! Cera mimo, iż była idealnie wygładzona i pozbawiona martwego naskórka to również nie brakowało jej nawilżenia. Wyobraźcie sobie, że nie potrzebowałam nakładać kremu... a w moim przypadku to cud! Od tego czasu peeling robię tylko z udziałem olejku. Wypróbujcie, bo warto! :D


Włosy

Jak już wcześniej pisałam, olej ten należy do grupy, które moje włosy pokochały. Bardzo go lubię za to, iż łatwo się go zmywa. Odrobina Kallos'a wystarczy i włosy są jak z reklamy. Szybko się wchłania więc nadaje się również do stosowania już na oczyszczone "kłaczki". Osobiście wcieram go w końcówki na wilgotne włosy, 5-10 minut przed suszeniem. Włosy się nie rozdwajają i są idealnie nawilżone. Czego chcieć więcej? 

Dobrze sprawdza się jako dodatek do masek i odżywek oraz w połączeniu z innymi olejami. Jeśli chcecie mieć błyszczące, gładkie i zdrowe włosy warto w niego zainwestować.

Przeczytałam kiedyś na jakimś blogu, iż olej ten (po nałożeniu na wilgotne "kudełki") sprawia, że włosy szybciej schną. Pomyślałam wtedy "totalna bzdura"! Przecież olej przetłuszcza włosy i właśnie działa na odwrót... Zdanie zmieniłam gdy olej trafił w moje ręce. Niekiedy trzeba się przekonać na własnej "skórze" żeby w coś uwierzyć. Faktycznie to prawda! Ciągle jest to dla mnie zagadką dlaczego tak się dzieje. Może Wy wiecie jaka jest na to odpowiedź?
Słyszałam również, że idealnie sprawdza się jako dodatek do farby podczas koloryzacji włosów. Tej techniki jeszcze nie próbowałam, ale może Wy tak? Z chęcią przeczytam czy metoda ta się sprawdziła. 

Wiedziałyście o tym, iż orzechy i olej makadamia to trucizna dla psów? Przyczyny są dalej nieznane, ale wiemy jedno: u ludzi zdziałał cuda!

Tutaj możecie kupić testowany przeze mnie olejek: http://www.elamo.pl/olej-makadamia.html
Zapraszam na stronę internetową Elamo: http://www.elamo.pl/

Dziękuję firmie za zaufanie oraz możliwość przetestowania świetnego produktu.



Do napisania!





Ps. zapraszam na rozdanie ;)


19 komentarzy:

  1. Tego olejku nie miałam ale na pewno kiedyś wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję powąchać ten olej sprzedawany przez Organique, bardzo nie spodobał mi się zapach ;) może ten przypadłby mi do gustu, jeśli pachnie delikatniej :) nie wiedziałam, że dla psów jest szkodliwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie dali Ci do powąchania w sklepie, ja już tak jeden sklep skreśliłam, bo babka co chwilę mi dawała maski do włosów do powąchania :D

      Ponoć olej ryżowy jest bardzo dobry na skórę, azjatki go używają i ponoć dlatego mają takie piękne buzie:)

      Usuń
  3. Fajne takie spotkanie :)
    Swoją drogą, urodziłam się w Opolu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam olejek makadamia w jakimś kosmetyku, ale na włosach mi się nie sprawdził, bo nie robił nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na rzęsy to bym z wielką chęcią wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Makadamia <3 moje włosy bardzo go lubią ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze wypróbować, uniwersalny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio pokochałam masełko makadamia stosowane jak krem na noc- jest świetne! Lepsze niż niejeden krem. Olejek napewno też bym mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem ,czy do farby akurat to jest dobry pomysł, ale co ja tam wiem(dobra, coś tam wiem, farbuję włosy już prawie 10 lat z mniejszymi i większymi odstępami).
    Wątpię, żebym miała kiedykolwiek wypróbować peelingowanie z olejkiem, jakoś nie kusi mnie specjalne przetłuszczanie mojej cery(z tego, co piszesz, widzę, że masz cerę suchą), a na włosy... kto wie, jak kupię to pewnie będę używać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że to trucizna dla psów. Używałam tego oleju i lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie miałam nic nigdy z tym olejkiem wspólnego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tego olejku jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej wydaje się magiczny w działaniu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego olejku jeszcze nie testowałam, ale na pewno w końcu do mnie trafi :)
    zaciekawiłaś mnie, ze to trucizna dla psów, nie miałam o tym pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
  15. ja na włoski bym go sobie dała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam pojęcia, że tak działa na psy! Ale dobrze wiedzieć i uważać na to!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za wzmiankę! Musimy się kiedyś ustawić na kawę i pogadać o blogowaniu ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń