sobota, 2 maja 2015

Co dwie Karoliny to nie jedna #2 Maska rozgrzewająca!




Witajcie kochani!
Jak się macie? Wybaczcie, ale jeszcze nie nadrobiłam braków związanych z Waszymi blogami. :(
Na uczelnie mam znowu nawał... ciągle coś do zrobienia, ciągle trzeba się uczyć. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie więcej luzu i w końcu będę mogła do Was zajrzeć!

Dzisiaj post z serii "co dwie Karoliny to nie jedna!". Jesteście ciekawi?

Postanowiłyśmy kolejny raz stworzyć domową maskę. Tym razem skusiłyśmy się na składniki takie jak: jogurt naturalny, cynamon, olejek łopianowy z papryczką, maska drożdżowa (Bania Agafii) oraz olej kokosowy.

Do przygotowania maski potrzebujesz!
- 2 łyżki maski drożdżowej (Bania Agafii),
- 1 łyżka jogurtu naturalnego,
- 1 łyżka olejku łopianowego z papryczką (Green Pharmacy),
- 1 łyżka oleju kokosowego
- pół łyżeczki cynamonu

Całość należy wymieszać i nałożyć na włosy, a po 15 - 20 minutach zmyć.



Przejdę do spostrzeżeń!

Po ostatniej domowej, ogórkowej masce, którą robiłam z Karoliną byłam zadowolona z efektów, jednak tym razem jestem jeszcze bardziej usatysfakcjonowana!

Naszą mieszankę trzymałam przez 15 minut na zwilżonych, nieumytych włosach. Następnie wyczyściłam kłaczki delikatnym szamponem (Stara Mydlarnia), o którym za niedługo będziecie mogli poczytać więcej.
Stwierdziłam, że wykorzystam odziedziczone po Darii (Urodomaniaczka) resztki produktów z Mariona. Niestety starczyły one na dosłownie 1/3 włosów więc sięgnęłam jeszcze po saszetkę z Bani Agafii. Tę trójkę trzymałam zaledwie 2-3 minutki, po czym spłukałam włosy i zawinęłam w ręcznik.



Kolejnym krokiem było suszenie zimnym nawiewem i "ułożenie" włosów za pomocą TT. Piękną mam szopę (patrz niżej), prawda? :D Ale to wina tego, iż zdjęcia robiłam od razu po wysuszeniu głowy.

No ale koniec tej gadaniny! Czas na efekty...

Lekkie, sypkie, miękkie włosy! Takie małe 3 w 1, które cieszy. :D Moje kłaczki pokochały tą ciapkę i z pewnością zagości ona jeszcze na mojej głowie, tym bardziej, iż przygotowanie maski zajmuje dosłownie parę chwil.




Przepraszam, że więcej nie napiszę, ale muszę wracać do zasad kształcenia, mam nadzieję, iż mimo ubogiej notki zachęciłam Was do przetestowania naszego "wynalazku".

Chcecie dowiedzieć się jak maska ta sprawdziła się u mojej imienniczki? 


Blog Karoliny:
Facebook Karoliny: 
Instagram Karoliny: 




Trzymajcie się!

Do napisania! ;)

19 komentarzy:

  1. Właśnie przed chwilą czytałam o tej masce na blogu KarolajnBy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, mimo że przygotowanie jest banalnie proste, ja i tak jakoś nie mam ochoty nigdy tego robić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłaś poczekać z wpisem i następnego dnia dać jeszcze jedną fotkę jak Twoje włosy wyglądają na drugi dzień :) Ja niestety nie mam teraz zbytnio czasu na takie maski, ale bardzo sobie chwalę ostatnio odżywkę Isany dla włosów blond:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie mieszanki z cynamonem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł i piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie posty!! :) Cynamon jest niezastąpiony w wielu domowych kosmetykach :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy pomysł na maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz fajne, równej długości włosy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny eksperyment :) Kolor włosów masz cudny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie próbowałam robić domowych maseczek na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. łał jaki efekt po maseczce świetny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt bardzo fajny. Cynamonu jeszcze nigdy do maski nie dodawałam, bo pewnie bym ją zjadła ;) Ale teraz pewnie wypróbuję ten dodatek!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miby mało czasu trzeba poświęcić by zrobić coś takiego ale pod tym względem jestem taaaka leniwa. Ale przyznaję u Ciebie wygląda to zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten olejek z papryczką z Green Pharmacy się u mnie kompletnie nie sprawdził, ciekawe czy w masce bardziej bym go polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  15. nice post :) keep in touch :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio jakoś nie mam cierpliwości do eksperymentów z włosami , zestaw minimalny się sprawdza: szampon/mydło na skórę + odżywka na włosy i wszystko za jednym spłukaniem leci, a raz w tygodniu olej bingospa arganowy przed myciem na 1-2 godziny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować :) Nie używałam jeszcze masek z cynamonem... Ten olejek łopianowy miałam, ale nie sprawdził się u mnie, może zastąpię go innym... :))

    Właśnie będę laminować moje włosy siemieniem lnianym :)

    OdpowiedzUsuń