niedziela, 24 maja 2015

Stara Mydlarnia #2 Szampon i peeling w roli głównej!





Witajcie kochani! 
Nie będę kolejny raz się tłumaczyć dlaczego przez długi czas mnie tu nie było. Po prostu zbliża się sesja i na uczelni jest wielkie zamieszanie! Nagle wszystkim się przypomniało, że trzeba zrobić jakieś kolokwium, może kilka prezentacji i jeszcze milion referatów. Taki urok! Nie będę Was tu zanudzać moją codziennością, bo nie o tym ma być post. 

Dziś mam dla Was kolejne dwa produkty, które mogłam przetestować dzięki uprzejmości firmy "Stara Mydlarnia".



Anti-Allergic - Szampon do włosów

Jak wiecie, ostatnio testowałam maskę z tej samej serii, która bardzo przypadła mi do gustu. Jesteście ciekawi czy szampon również skradł moje serce? 
Produkt mieści się w solidnie wykonanej, dużej (500 ml), przezroczysto-zielonej butelce, którą z pewnością wykorzystam. Jeszcze nie wiem jak, ale gdy znajdę na nią pomysł to na pewno dam Wam znać! Zapach produktu jest identyczny jak ten z maski (ziołowy z mieszanką bliżej mi nieokreśloną :D), tzn. na początku może odpychać, ale szybko nasze nozdrza się przyzwyczają i z czasem go polubią. Dziwne, ale prawdziwe.... 

Konsystencja jest świetna! Przypomina mi jeszcze nie do końca zsiadłą galaretkę :D Nie wiem jak ją określić, po prostu jest taka żelkowata.
Niestety zawiodłam się troszkę na wydajności. Potrzeba dość sporo szamponu, by pokryć cały skalp, ale ideały nie istnieją! 
Produkt delikatnie oczyszcza i sprawia, że włosy nawet bez nałożenia maski czy odżywki są miękkie, lekkie i doskonale nawilżone. Pod tym względem bardzo się z nim polubiłam! Stosowanie tego szamponu z maską z tej samej serii (recenzja klik klik klik) sprawia, iż włosy są cudownie odżywione i dociążone, ale nieprzetłuszczone
Polecam ten duet osobom o suchej i wrażliwej skórze głowy oraz tym, którzy preferują naturalne składniki, a jednoczenie są posiadaczami cienkich, szybko przetłuszczający się włosów.


DN Raspberry - peeling żelowy

Tego peelingu byłam strasznie ciekawa i nie mogłam doczekać się pierwszego użycia! Pachnie pięknie malinami. Woń można wyczuć już z końca drugiego pokoju. Jest wyraźna, ale nieprzedobrzona :D Wiecie o co mi chodzi... Świetnie otula nasze zmysły!
Produkt znajduje się w plastikowym, przezroczystym, zamykanym na "zakręcanie" opakowaniu. Czyli tak jak powinno być! Dzięki "sreberku" mamy pewność, że nikt wcześniej nie maczał w nim paluchów. Konsystencja jest dokładnie taka, jaką sobie wyobraziłam - zmiksowane maliny, aż z trudem powstrzymuję się przed zjedzeniem. :D 


Na zdjęciu możecie zobaczyć te drobno zmielone nasionka. Peeling jest bardzo wydajny, ale nie wszystkim przypadnie do gustu. Mianowicie nie jest to mocny zdzierak. Świetnie sprawdza się do codziennego oczyszczania skóry oraz może zastąpić nam żel pod prysznic. Dla skóry suchej i wrażliwej doskonały! Nie podrażni, nawilży, a jednocześnie delikatnie usunie martwy naskórek. Jeśli preferujecie mocne zdzieraki to nie będziecie z niego zadowoleni, jednak warto go przetestować dla tego letniego, orzeźwiającego zapachu i konsystencji! 
Z pewnością polubiłam się z tym produktem i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić!

Link do produktu: http://www.mydla.pl/p/6555/kp-ras-500-peeling-zelowy-500-ml


Zapraszam Was na stronę "Starej Mydlarni" gdzie znajdziecie mnóstwo produktów, z pewnością się z nimi zaprzyjaźnicie!



Dziękuję za zaufanie i możliwość przetestowania kolejnych produktów, które bardzo polubiły moje ciało i włosy! ;)



Do napisania!
Ps. już niedługo urodziny mojego bloga i kosmetyczne rozdanie! 

17 komentarzy:

  1. skusiły mnie te maliny... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam olejki ze starej mydlarni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten peeling wygląda aż apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten peeling bym przytuliła bo uwielbiam takie pachnące cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kosmetyki Starej Mydlarnii, miałam malinowe masło do ciała i pachniało jak syrop malinowy, a zaraz będę z tej serii, co miałaś szampon, używała kremu do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  6. peeling smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Ty masz fajnie z tą Starą Mydlarnią :)
    Peeling wygląda szczególnie ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już prawie miałam ochotę na ten peeling, ale jednak wolę trochę mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taką konsystencję mają też szampony z Alterry :))

    hairoutine.com

    OdpowiedzUsuń
  10. malinowy peeling wygląda cudnie :O

    kolorowaradosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie wypróbowałabym ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała bez peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling prezentuje się rewelacyjnie, aż mam ochotę na niego.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny ten peeling ;)

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń